Czas coś napisać ?
Zareklamuj się u Nas !

biznes | budownictwo | design | edukacja | facet | film | firma | finanse | gry | internet | kobieta | komputer | książki | kuchnia | motoryzacja | muzyka | ogłoszenia | rozrywka | sklepy | sport | sztuka | technika | telefony | turystyka | wesela | wiadomości | zdrowie
szachy, Słupsk, trening szachowy, teoria szachowa, szachy w Słupsku, sporty walki, MMA, nauka gry, turnieje szachowe, metodyka treningu
Metodyka treningu sportów walki, a nauka gry w szachy.
Zestawienie jakiego dokonałem w tytule artykułu może u niektórych osób wywołać lekki uśmiech na twarzy. Skrajności jakimi są sporty walki i szachy mają jednak parę wspólnych cech dotyczących metod treningowych w obu dyscyplinach. Chciałbym na wstępie podzielić się spostrzeżeniami jakich ciężko się doszukać w literaturze szachowej pochodzącej z ubiegłego tysiąclecia.
Jako osoba aktywnie zajmująca się szkoleniem szachistów w regionie słupskim, od paru lat starałem się znaleźć złoty środek na szybkie i skuteczne wytrenowanie szachisty mogącego konkurować z zawodnikami czołówki krajowej. W książkach pochodzących z kraju największych szachowych koryfeuszy próbowałem doszukać się informacji na temat stosowanych tam metod. Niestety rady zawarte w rosyjskich podręcznikach okazywały się nie dość skuteczne, aby postawiony przeze mnie cel zrealizować. Radzieccy, a następnie rosyjscy trenerzy wydawali publikacje naszpikowane materiałami teoretycznymi, pod którymi podpisywały się największe szachowe autorytety poczynając od znanych arcymistrzów na mistrzach świata kończąc. Podręczniki te, choć wartościowe merytorycznie, to jednak nie nadawały się do szkolenia juniorów. Efekty uzyskiwane przez moich podopiecznych były mizerne... Szachy w Słupsku nie mogły doczekać się godnego reprezentanta.
Od wielu lat trenuję różne sporty walki i znana jest mi zasada, że słaba praktyka i sparingi dają większą skuteczność w walce niż czysta teoria i trenowanie jedynie „na sucho”. Zasadę tę potwierdziły turnieje MMA (mieszane sporty walki) organizowane i zapoczątkowane przez rodzinę Gracie w 1993 roku. Po pierwszych turniejach wyraźnie zarysowała się przewaga zawodników trenujących sporty kontaktowe (zapasy, boks, judo, brazylijskie ju-jitsu itd.) nad zawodnikami tradycyjnych, orientalnych systemów, w których dominuje doskonalenie duchowe i praca nad „samym sobą”. Wnioski były jednoznaczne: trening oparty o praktykę skutkował szybkim wzrostem umiejętności w walce.
Podobną zasadę spróbowałem przenieść na szachy. Odłożyłem na półkę podręczniki przekazujące suchą teorię i zabrałem się za organizację turniejów szachowych. Na wyniki nie musiałem długo czekać. W szybkim czasie paru słupskich juniorów znacznie podniosło siłę swojej gry. Czysta praktyka okazała się o wiele bardziej przydatna niż teoria szachowa serwowana przez podręczniki.
Jeżeli młodzi, zdolni szachiści nadal będą czynić takie postępy jak dotychczas, to za parę lat Słupsk stanie się silnym ośrodkiem szachowym. Szachy w Słupsku będą znaną marką w całej Polsce. Do tego celu staram się dążyć i wierzę, że mi się uda. Trzymajcie kciuki!





